XIX wiek to czas, gdy świat przyspieszył.
Maszyny zaczęły zastępować ręce, a chleb – dotąd wyrabiany z czułością i doświadczeniem – zaczął schodzić z taśmy. To wtedy narodził się pierwszy „chemol” – pieczywo stworzone z myślą o ilości, nie o jakości.
W Londynie, Paryżu i Berlinie robotnicy stali w kolejkach po tani bochenek, który miał wytrzymać kilka dni, nie pleśnieć i nie kruszyć się. Nikt nie pytał, z czego jest zrobiony. Ważne, żeby był.
To był początek chleba bez duszy – pulchnego, białego, idealnie równego, ale bez smaku i charakteru.

Jak wyglądał „przemysłowy chleb”?
Maszyny do wyrabiania ciasta zastąpiły dłonie piekarzy.
Do mąki zaczęto dodawać chemiczne ulepszacze: ałun, kwasy, tłuszcze roślinne, żeby przyspieszyć proces i wydłużyć trwałość.

Skład przemysłowego bochenka z XIX wieku:
węglan sodu (spulchniacz),
ałun (stabilizator koloru).
To był chleb, który wyglądał idealnie, ale nie pachniał domem.

W tym samym czasie rodził się bunt.
Rzemieślnicy nie chcieli pogodzić się z utratą sensu zawodu. Powstawały małe piekarnie, które mówiły: „nasz chleb jest powolny, naturalny, z zakwasu”.
Tak naprawdę to wtedy narodził się pierwszy ruch „slow bread”, choć nikt jeszcze tego tak nie nazywał.

Co z tego dla dzisiejszego piekarza?
Historia lubi się powtarzać.
Dziś znów jesteśmy w punkcie, w którym rynek zalewa masówka – foliowany chleb o pięknej etykiecie i pustym wnętrzu.
Ale z drugiej strony klienci coraz częściej szukają prawdy, zapachu, emocji.
To moment, by przypomnieć sobie o tym, co zgubiła rewolucja przemysłowa:
dotyk rąk przy formowaniu bochenka,
zapach zakwasu dojrzewającego nocą,
ciepło pieca, które nie da się podrobić piecem tunelowym.

Jak połączyć przeszłość z teraźniejszością?
Nie chodzi o to, żeby odrzucić nowoczesność.
Chodzi o równowagę.
Maszyna może pomóc, ale nie może decydować o smaku.
Zamiast walczyć z przemysłem – pokaż kontrast.
Na ladzie obok siebie postaw dwa chleby:
„Chleb przemysłowy – idealny kształt”
i
„Chleb rzemieślniczy – idealny smak”.
Niech klient sam wybierze.

Jak to pokazać w sieci?
Zrób prostą rolkę:
Kadr 1: szybki montaż – taśma, maszyny, hałas, plastikowe worki.
Kadr 2: cisza, ręce w mące, parujący bochenek.
Tekst: „Rewolucja przemysłowa odebrała chlebowi duszę. My ją pieczemy z powrotem.”
Bo rewolucja przemysłowa dała światu chleb dla tłumów.
A piekarz rzemieślnik daje chleb, dla człowieka.