Weźmy zapiekankę.
Najbardziej niedoceniane danie w Polsce.
Bo zapiekanka jest jak test na to, czy kuchnia umie robić proste rzeczy.
I czy ma odwagę nie kombinować.
A dziś często wygląda to tak:
buła
ser
pieczarki
I nagle kucharz wpada w panikę:
“to za proste, trzeba dowalić”.
Więc leci:
rukola
prażona cebula
ogórek
kurczak
boczek
cztery sosy
a na koniec jeszcze kebab, bo czemu nie
I zapiekanka z “prostego klasyka” robi się:
kanapka z dyskoteki.
Głośna, tłusta, chaotyczna.
Smaku nie pamiętasz, pamiętasz tylko sos.

Dlaczego goście mają dość “kreatywności”?
Bo oni czują różnicę między:
prostotą, która dowozi
a kombinowaniem, które maskuje.
Gość nie jest głupi.
On widzi, kiedy sos jest dopełnieniem.
I widzi, kiedy sos jest zasłoną dymną.
Jeśli oszczędzasz na produkcie i zalewasz to sosem, żeby “nie wyczuł”, to przegrałeś.
Bo gość wyczuje.
Może nie nazwie tego technicznie, ale powie:
“jakoś dziwnie, ciężko, niby smaczne, ale coś nie gra”.
I drugi raz już nie przyjdzie.

Genialna zapiekanka to nie jest lista składników
To jest rzetelność w trzech rzeczach:
1) Pieczywo, które nie jest gąbką
chrupiące, ciepłe, nie mokre od spodu
2) Pieczarki, które są zrobione porządnie
a nie wrzucone na surowo, żeby “się zrobią w piecu”
bo się nie zrobią, zrobi się woda
3) Ser, który jest dobrany i stopiony jak trzeba
a nie “byle żółty, byle się ciągnął”
I tyle.
To jest technika.
To jest jakość.
To jest prostota, która wygrywa.

I teraz najważniejszy trik, który uspokaja głowę gościa
Daj mu wybór dodatków, zamiast narzucać cyrk.
Zamiast “zapiekanka deluxe turbo 19 składników” zrób:
zapiekanka klasyczna
plus 3 dodatki do wyboru
I nagle:
gość ma kontrolę
nie czuje, że go łapiesz na haczyk
nie ma wrażenia “płacę za bajery, a nie za smak”
To samo działa w burgerze.
To samo działa w schabowym.
Schabowy nie musi mieć piany z selera i sosu z palonego masła, żeby był dobry.
Ma być:
dobrze usmażony
soczysty
chrupiący
z normalnymi ziemniakami i surówką, która nie jest z paczki z biedy
Burger nie musi mieć czterech sosów i wieży z dodatków.
Ma mieć:
dobre mięso
dobre wypieczenie
bułkę, która trzyma
jeden sos, który wspiera, nie przykrywa

I tu jest sedno, którego wielu nie chce usłyszeć
Nie robimy gastronomii po to, żeby złapać gościa na trik i skasować jak najwięcej.
Bo to działa raz.
A potem gość ma w głowie jedno słowo:
“oszukali”.
A jak gość czuje się oszukany, to nie wraca.
On wraca do domu.
Do swojej patelni.
Do swojej pewności.
Bo tam nie ma haczyka.

Puenta
Prostota jest trudna.
Bo prostota obnaża kuchnię.
Sosami i dodatkami przykryjesz wszystko.
Ale nie zbudujesz powrotów.
Powroty buduje technika.
Powtarzalność.
Uczciwość.