Pasja to nie waluta,

którą płacisz za brak normalności.

W gastronomii to zdanie wciąż brzmi jak herezja.
Bo przez lata uczono nas czegoś innego.
Że jak boli, to znaczy, że się starasz.
Że jak nie masz weekendów, to znaczy, że „żyjesz kuchnią”.
Że jak nie wytrzymujesz, to „to nie zawód dla ciebie”.
I właśnie w tym miejscu pasja została podmieniona na walutę.
Walutę, którą płaci się za:
– brak grafiku
– brak chorobowego
– brak przewidywalności
– brak szacunku
– brak życia poza lokalem
 
🧠 Jak to działa w praktyce?
„Jak ci się nie podoba, to są inni.”
„Tu zawsze było ciężko.”
„Gastro to styl życia, a nie etat.”
„My też tak zapier… i daliśmy radę.”
Te zdania brzmią znajomo?
To nie są hasła motywacyjne.
To są zdania, które normalizują chaos.
I robią jedną bardzo niebezpieczną rzecz:
wmawiają ludziom, że **problemem jest ich granica**, a nie system.
 
🥄 Pasja ≠ zgoda na bylejakość
Pasja to chęć robienia rzeczy dobrze.
To duma z talerza.
To odpowiedzialność za smak, gościa, zespół.
Pasja to nie:
– praca po 14 godzin „bo trzeba”
– wypłata „jak się uda”
– grafik zmieniany dzień wcześniej
– urlop „jak nie ma ruchu”
– choroba traktowana jak zdrada
Jeśli do działania potrzebujesz tego, żeby ktoś poświęcił zdrowie, relacje i spokój,
to to nie jest pasja.
To jest koszt ukryty, który ktoś inny płaci za cudzy biznes.
 
🔥 Największe kłamstwo gastro
„Kiedyś byliśmy rodziną.”
Byliście.
Ale często była to rodzina, w której:
– nikt nie mówił o zmęczeniu
– alkohol leczył stres
– krzyk był normą
– a granice były słabością
To nie była romantyczna wspólnota.
To był system, który działał, bo nikt nie pytał „czy to jest normalne”.
Dzisiejsze pokolenie pyta.
I to nie jest lenistwo.
To jest zdrowy instynkt.
 
🧩 Dlaczego młodzi nie chcą „tego życia”?
Bo zobaczyli, jak ono wygląda po 10–15 latach.
Rozwody.
Wypalenie.
Zdrowie rozsypane szybciej niż kręgosłup.
I dumę, która często przykrywa żal.
Młodzi nie odrzucają gastronomii.
Młodzi odrzucają chaos i brak umowy społecznej.
 
🍽️ Co to znaczy „normalność” w gastro?
Nie luksus.
Nie lekko.
Nie 8–16.
Normalność to:
– jasne zasady
– przewidywalny grafik
– wypłata na czas
– komunikacja bez strachu
– brak karania za bycie człowiekiem
To jest minimum.
Nie benefit.
Nie fanaberia.
 
🧠 Dlaczego ten temat tak boli?
Bo uderza w tożsamość.
W przekonanie: „ja to przetrwałem, więc inni też powinni”.
Tylko że przetrwanie nie jest argumentem.
Jest dowodem, że coś długo działało źle.
 
🌱 Puenta
Pasja jest paliwem.
Ale paliwo nie może być jedyną rzeczą, która trzyma silnik w całości.
Jeśli Twoja restauracja działa tylko dlatego, że ludzie płacą zdrowiem za „klimat”,
to to nie jest klimat.
To jest dług, który kiedyś i tak przyjdzie do zapłacenia.
Najpierw zmieńmy strategię.
Potem dopiero narzekajmy, że „nie ma ludzi”.

❓Pytanie do Ciebie:

Czy w Twoim miejscu pasja jest energią do pracy, czy walutą, którą ludzie płacą za brak normalnych warunków?

Pogody ducha... 🤍

Może tego

chcesz spróbować?

Logo_donut

Pick Eat Up

Jesteśmy z Polski

Poczytasz na fb

Twój biznes + PEU = Współpraca

Wszystkie Artykuły od Nas

Twój Biznes + PEU.app = Współpraca

Wszystkie artykuły
od Nas

Jesteśmy z Polski

Poczytasz na fb

Copyright © pick.eat.up

Made with 💖 in Chelm