Usadzanie gości

to cicha decyzja o tym, czy odpoczną, czy będą się męczyć.

To nie menu zaczyna kolację.
Zaczyna ją stolik.
I to, gdzie posadzisz gościa, mówi mu więcej o Twoim lokalu niż karta win.
Serio.
Bo gość przychodzi:
– odpocząć
– pogapić się na ludzi
– pogadać
– ponarzekać na jedzenie, pracę albo Marzenkę z biura
a nie siedzieć jak uczeń w kącie, twarzą do ściany.
👀 Okno to luksus, nie bonus
Pierwsza zasada jest banalna, ale nagminnie łamana:
„ludzie lubią siedzieć przy oknach”.
 
Dlaczego?
Bo:
– mogą patrzeć na przechodniów
– mogą coś ocenić, skomentować, pośmiać się
– mają poczucie przestrzeni
– widzą świat, a nie cudzą twarz przeżuwającą burgera
Nie każdy chce:
– techno z głośnika nad głową
– klimat klubu o 13:00
– kontakt wzrokowy z obcym człowiekiem, który właśnie mlaska
Okno daje ulgę.
A ulga to waluta gastro.
 
🤫 20% obłożenia i sadzanie obok siebie to sabotaż
Jeśli masz:
– 20 stolików
– zajęte 3
i sadzasz nowych gości tuż obok innych, to robisz im krzywdę.
Bo w głębi duszy każdy gość myśli:
„Oby nikt obok nie usiadł”.
Nie dlatego, że nie lubi ludzi.
Tylko dlatego, że:
– chce pogadać swobodnie
– chce ponarzekać
– chce ciszy
– nie chce słuchać cudzego życia
Gość nie przychodzi po to, żeby być częścią open space’u.
Przychodzi po chwilę spokoju.
 
🧩 Mieszanie stolików to sztuka, nie przypadek
Fajne rozwiązanie, które często działa:
4-osobowy
2-osobowy
4-os
2-os
Na przemian.
Dlaczego to ma sens?
Bo:
– rozbija monotonię
– daje dystans
– miesza typy gości
– nie robi efektu „ławki szkolnej”
Oczywiście:
to zależy od układu sali
od ścian
od przejść
od wielkości
od księżyca i retrogradacji Merkurego 😅
Ale myślenie o tym już stawia Cię poziom wyżej.
 
🚫 Stolik w rogu z widokiem na ścianę
To jest chyba najgorszy stolik świata.
Serio.
Stolik:
– dla dwóch osób
– w rogu
– twarzą do ściany
To jest stolik:
…za karę
…dla ludzi, którzy nienawidzą ludzi
…albo dla tych, których kelner „gdzieś musi posadzić”
Jeśli masz wybór i tam sadzasz gościa przy pustej sali,
to sygnał jest prosty:
„nie bardzo nam zależy”.
I gość to czuje od razu.
 
🧠 Najdelikatniejszy moment: wybór stolika przez kelnera
Wyobraź sobie:
wtorek, 12:00
zajęte 3 stoliki
cała sala pusta
4-osobowe stoliki przy oknie
a kelner prowadzi Ciebie i żonę
do dwuosobowego stolika w samym centrum sali (bo może ktoś przyjdzie).
I mówi:
„Tutaj”.
To nie jest organizacja.
To jest brak empatii.
 
Jeśli z jakiegoś powodu „nie chcesz” posadzić gości przy 4-os stoliku,
to są trzy zdania, które ratują sytuację:
1️⃣
„Mamy ten stolik przy oknie, tylko w razie większego ruchu moglibyśmy później poprosić o przesiadkę. Czy to okej?”
2️⃣
„Ten stolik jest świetny na spokojny lunch, a przy oknie trzymamy większe stoły na popołudnie. Jeśli wolicie okno, dajcie znać.”
3️⃣
„Na start zaproponuję ten stolik, ale jeśli chcecie przy oknie, możemy to spokojnie ogarnąć.”
To są zdania, które:
– dają wybór
– nie upokarzają
– nie robią napięcia
 
🤝 A czasem… po prostu pozwól usiąść
Serio.
Jeśli to wtorkowe popołudnie,
jeśli sala świeci pustkami,
jeśli goście chcą usiąść przy oknie nawet jeśli jest to 4os stolik,
to pozwól.
Możesz powiedzieć:
„Jeśli później zrobi się ruch, zaproponujemy zmianę, okej?”
I 9 na 10 osób:
– się zgodzi
– zrozumie
– doceni normalność
 
🧠 Puenta
Usadzanie gości to nie logistyka.
To psychologia.
Zły stolik:
– psuje rozmowę
– psuje nastrój
– psuje ocenę całej wizyty
Dobry:
– sprawia, że jedzenie smakuje lepiej
– obsługa wydaje się milsza
– napiwek przychodzi łatwiej

❓Pytanie do Ciebie:

Czy u Ciebie stolik jest zaproszeniem do odpoczynku, czy kompromisem „bo tak wyszło”? 👀🍽️

Może tego

chcesz spróbować?

Logo_donut

Pick Eat Up

Jesteśmy z Polski

Poczytasz na fb

Twój biznes + PEU = Współpraca

Wszystkie Artykuły od Nas

Twój Biznes + PEU.app = Współpraca

Wszystkie artykuły
od Nas

Jesteśmy z Polski

Poczytasz na fb

Copyright © pick.eat.up

Made with 💖 in Chelm