To jest gość, który nie potrzebuje fajerwerków ani gadki pod publikę. On potrzebuje spójności, faktów i poczucia, że miejsce jest poukładane. Sowa rzadko podnosi głos, ale widzi każdy szczegół i pamięta je dłużej niż większość ludzi. Nie walczy o uwagę, tylko ocenia standard. Jeśli coś się rozjeżdża, nie robi awantury, tylko zapisuje to w głowie i następnym razem wybiera inne miejsce. W tej części pokażę Ci, jak Sowa wygląda w trzech pierwszych momentach wizyty i jak reagować, żeby od razu poczuła: tu jest poziom.
W tym artykule patrzymy na Sowę w 5 sytuacjach:
1)

Wejście i przywitanie (kurtka, krzesło)
2)

Czekanie na obsługę (na kartę i po wyborze)
3)

Rozmowa z kelnerem (styl, szacunek, napięcie)
4)

Burger z niedosmażonym kotletem (nasz test stresu)
5)

Płacenie i napiwek (czy daje, czy nie i dlaczego)

1) W jaki sposób wchodzi do lokalu i się wita
Jak to wygląda:
Sowa wchodzi spokojnie i od razu widzi detale: czystość stolika, porządek na sali, czy menu jest czytelne, czy obsługa jest ogarnięta. Kurtkę zdejmie bez pośpiechu, krzesło odsunie równo, często zanim usiądzie zerknie na kartę i otoczenie. Wita się krótko, bez teatralności.
Jak reagować:
Tu nie działa przesadna energia. Tu działa spokojny standard.
Kontakt wzrokowy, rzeczowy ton i prosta informacja:
“Dzień dobry, zapraszam. Za chwilę podejdę z kartą.”
Sowa lubi, kiedy wszystko jest logiczne i bez chaosu.

2) W jaki sposób czeka na obsługę
Jak to wygląda:
Sowa jest cierpliwa, ale wszystko zapisuje w głowie. Ona widzi, ile minęło, kto podszedł, czy kolejność ma sens. Jeśli czeka za długo, zwykle nie robi sceny, tylko rośnie w niej poczucie: brak procesu, brak standardu.
Jak reagować:
Nie musisz biegać, musisz dać ramę i ją dowieźć.
Jedno zdanie robi robotę:
“Podejdę za 2 minuty.”
A gdy czeka na jedzenie:
“Na danie około 15 minut. Dam znać, jeśli coś się zmieni.”
Sowa wybacza opóźnienie, jeśli komunikacja jest czysta. Nie wybacza braku informacji.

3) W jaki sposób odzywa się do kelnera
Jak to wygląda:
Sowa dopytuje o skład, technikę, gramaturę, stopień wysmażenia, alergeny. Styl jest rzeczowy. To nie jest czepianie się, to jest test: czy obsługa wie, co sprzedaje i czy mówi spójnie.
Jak reagować:
Masz dwa dobre tryby, oba są okej:
1) odpowiadasz konkretnie i jasno
2) albo mówisz, że sprawdzisz i wrócisz z odpowiedzią
Zły jest tylko trzeci: improwizacja.
Najlepsze zdanie, gdy nie wiesz:
“Dopytam kuchnię i wrócę do Pani za minutę.”
Sowa szanuje proces i uczciwość. Nie szanuje “wydaje mi się”.
Co będzie w części 2?
W części 2 wchodzimy w moment prawdy: burger z niedosmażonym kotletem i płacenie. Pokażę, jak Sowa komunikuje błąd bez emocji, czego nie mówić, żeby nie brzmieć jakbyś się bronił, i czemu napiwek u Sowy jest bardziej o standardzie i klarowności niż o uśmiechu.